Ciechocinek chroni swoje kasztanowce

Ponad 230 kasztanowców w Ciechocinku zostało zabezpieczonych przed szrotówkiem kasztanowcowiaczkiem, szkodnikiem doprowadzającym do zupełnego opadania liści z drzew. Na pniach pojawiły się charakterystyczne, żółte opaski.

Opaski są lepkie, bo to do nich mają przylepiać się owady. Skuteczność zapewniają wkłady feromonowe przyciągające samce szrotówka. Opaski zakłada się w kwietniu, gdy dorosłe osobniki gromadzą się w dużej ilości na pniach drzew, co pozwala wyraźnie zmniejszyć liczebność pierwszego pokolenia gąsienic, a także ograniczyć następne generacje.

– To najskuteczniejsza metoda. Stosujemy ją od lat w wielu miastach i przynosi efekty – mówi o opaskach Andrzej Panfil z firmy DDD zajmującej się zwalczaniem szkodników. W poprzednich latach kasztanowce były po prostu szczepione przeciwko szrotówkowi, jednak preparat nie jest już dopuszczony do użytku w Unii Europejskiej.

Metodą profilaktyczną w walce ze szrotówkiem kasztanowcowiaczkiem jest grabienie i niszczenie lub kompostowanie liści, w których zimują poczwarki, regularnie co roku na jesieni grabione są liście kasztanowców z terenów miejskich w Ciechocinku, co pozwala zredukować jego liczebność.

Szrotówek kasztanowcowiaczek jest uciążliwym szkodnikiem kasztanowca białego, powszechnie uprawianego w Europie w celach ozdobnych. Gąsienice owada drążą chodniki w miękiszu liści tworząc żółtobrunatne plamy, z czasem powodując zasychanie i opadanie liści. Czasem już w speriniu kasztanowce tracą wszystkie liście. Jeszcze kilka lat temu, podczas ekspansji szrotówka obawiano się, że szkodnik może powodować obumieranie drzew. Te przewidywania się nie sprawdziły, jednak ze względów estetycznych wiele miast walczy z tymi owadami.