Laskarze Tężniowców Ciechocinek w kadrze narodowej oldbojów

Dariusz Paczkowski i Marek Janas, zawodnicy Tężniowców Ciechocinek, wystąpili w halowych mistrzostwach świata oldbojów w hokeju na trawie w niemieckim Krefeld.

W zawodach na początku lutego polska reprezentacja zajęła siódme miejsce. Ale od wyniku ważniejsza byłą duma z reprezentowania kraju.

– Nigdy o czymś takim nie marzyłem, niesamowite przeżycie – mówi o założeniu koszulki reprezentacji Polski Dariusz Paczkowski. – Ciężko to opisać. Zawsze starałem się zrozumieć sportowców, którzy startują na olimpiadzie. Serce bije szybciej, dech zapiera, człowiek ma poczucie, że jest ważny. Coś pięknego – dodaje.

Paczkowski przyznaje, że w hokeja na trawie gra zaledwie od dwóch lat. – Kiedyś grałem w piłkę. Cieszę się, że zapracowałem na powołanie, może nie tyle umiejętnościami, co kondycją. Trener kazał mi biegać, biegać, biegać, więc to robiłem – śmieje się.

Powołania do kadry narodowej to najlepszy dowód na to, jak dynamicznie rozwijają się Tężniowcy Ciechocinek, drużyna oldbojów spod tężni grająca w hokeja na trawie. To głównie byli zawodnicy laskarskiej sekcji CKS Zdrój, która kiedyś funkcjonowała przy klubie. – Dwa lata temu zebraliśmy się w piętnastu chłopa i tak powstaliśmy. Wszystko zrobiliśmy sami, nie mamy sponsorów – mówi Przemysław Kulpa, wiceprezes Tężniowców.

W klubie grają na co dzień zawodnicy w wieku od 50 do 64 lat. Choć kondycją, jak podkreśla Kulpa, mogliby zawstydzić niejednego juniora. Sport to dla nich przede wszystkim sposób na spędzanie wolnego czasu. To po prostu pasja.

– Jak przychodzi środa i sobota, robię wszystko, żeby być na treningu – mówi Paczkowski. – Grał jeden wujek, drugi wujek, tato. To rzecz nabyta – dodaje Kulpa.

Na treningi przychodzą także młodsi, jest młodzież ze Stawek i Ciechocinka. – Mamy nadzieję, że od września uda się założyć sekcję dla dzieci, ale dwóch z nas musi zrobić kursy trenerskie, co wiąże się ze sporymi kosztami – rozkłada ręce Kulpa.

Na razie Tężniowcy ogrywają się, jeżdżąc na turnieje i grając z zaprzyjaźnionymi drużynami z Rogowa, Poznania czy Rypina. Pod koniec lutego Tężniowcy wzięli udział w Halowych Mistrzostwach Polski Old Boys w Tarnowskich Górach. – Nie poszło najlepiej, ale trudno – mówi Kulpa. – Ciężko się przebić, gdy inne drużyny istnieją po kilkanaście lat. Potrzebujemy trochę czasu, żeby się zgrać. Ale jest coraz lepiej – podkreśla. Już niedługo kolejny sprawdzian dla ciechocinian – międzynarodowe mistrzostwa drużyn oldbojów na Słowacji.

Zobacz profil Tężniowców na Facebooku >>>