Warzelnia Soli w Ciechocinku ma 185 lat. Jak działa ta niezwykła fabryka?

Zwykle nasze tężnie kojarzy się tylko z inhalatorium, a przecież są przede wszystkim ważnym elementem ciągu technologicznego. 21 października minęła 185. rocznica uruchomienia ciechocińskiej Warzelni Soli. To tu od 1832 roku produkuje się sól, szlam i ług.

Ciechocinek to nie tylko znane uzdrowisko. To także miejsce produkcji warzonki, czyli po prostu soli, za pomocą prostej metody odparowania wody z solanki wydobywanej z głębi ziemi. Od ponad stu lat wydobywa się ją ze źródła nr 11, obudowanego fontanną zwaną Grzybkiem, z głębokości ponad 414 metrów. Dawniej eksploatowano inne, już nieczynne. W skład fabryki wchodzą tężnie, rezerwuary i warzelnia.

Rekordowe tężnie

Najdłuższe na świecie tężnie (1742,3 m!) znajdują się w Ciechocinku. Te oryginalne budowle z drewna i gałęzi tarniny, zbudowane w XIX wieku, służą przede wszystkim do zatężania solanki. Jej kilkukrotne spuszczenie po umieszczonych w drewnianej konstrukcji gałązkach tarniny pozwala oszczędzić opał. Siłami wiatru i słońca odparowuje z niej woda. Doświadczenia przeprowadzane w XIX wieku wykazały, że optymalne stężenie solanki, uzyskane poprzez wielokrotny jej przepływ przez tężnie, wynosi 22%. Niższe stężenie oznacza konieczność większego zużycia paliwa do podgrzania solanki i odparowania wody w warzelni, czyli większe koszty energii. Z kolei większe stężanie może prowadzić do krystalizacji soli już na gałązkach tarniny, co byłoby ubytkiem produktu finalnego. Informacja umieszczona na tężni wskazuje, że stężenie osiąga 28 stopni. Prawdopodobnie odpowiada to realizowanej obecnie technologii. Z tężni solanka jest kierowana do Warzelni Soli rurociągiem wzdłuż wału przeciwpowodziowego, który obecnie jest częścią Traktu Solankowego. Przy ul. Solnej znajdują się dwa wykonane z drewna rezerwuary solanki, które przeszły ostatnio gruntowny remont.

Warzenie solanki

Ostatni etap magicznego przekształcenia płynu w stan stały zachodzi w warzelni, gdzie dzięki najprostszym reakcjom chemicznym powstają kryształki soli. Przed laty budynków warzelni było więcej, bowiem niegdyś produkowano tu sól na większą skalę. Zdaniem Konstantego Leona Wolickiego, który był inwestorem saliny, Ciechocinek miał być drugą Wieliczką. Obecnie solanka gotowana jest tylko w jednym podgrzewaczu i w jednej panwi. Gotuje się ją w temperaturze 106ºC, a wrze w temperaturze 110ºC. Zagotowaniu towarzyszy zjawisko szumowania, czyli intensywnego wydzielania na powierzchni piany utworzonej przez zanieczyszczenia i zawiesinę soli nierozpuszczalnych. Toteż pierwszą czynnością warzelników jest usunięcie tych szumowin i skierowanie ich do kanału ściekowego w posadzce. Jednocześnie w masie solanki zawiązują się kryształy soli.

Wybieranie kryształów

Wybierka, czyli wybieranie kryształów soli, jest wykonywana w dwóch etapach. Najpierw miesza się war, a następnie wybiera kryształy, przybliżając je do obrzeży panwi przy pomocy dziada – dużej gracy oraz kosiorka – małej gracy. Opór, jaki sprawia gęstniejąca solanka, powoduje wykorzystanie odpowiednio jednego lub drugiego narzędzia. Wydobywanie soli z panwi na wierzch nazywa się wykańczaniem i jest wykonywane przy pomocy łopat. Warzelnicy formują na drewnianej pokrywie panwi pryzmę soli, z której odsącza się woda i wstępnie przesycha. Zależnie od warunków konfekcjonowania sól może być dalej dosuszona strumieniem gorącego powietrza i dodatkowo wzbogacona, np. jodowana. Zawartość jodu jest określona odpowiednimi przepisami. Po wybraniu kryształów soli w panwi pozostaje płyn o żółtawym zabarwieniu. Jest to ług kąpielowy, który jest zlewany do specjalnego zbiornika. Na dnie panwi pozostaje skamieniały osad, tworzący warstwę grubości do 5 cm, który trzeba usunąć. Odkuwka jest końcową czynnością technologiczną w cyklu warzenia soli w panwi ogniowej. Polega ona na odkuciu przecinakami owego osadu, który po zmieleniu staje się szlamem ciechocińskim – dodatkiem do masy borowinowej stosowanej do okładów leczniczych. Z jednego napełnienia (80 m3 solanki) panwi otrzymuje się ok. 240 kg soli.

Niezwykłe dziedzictwo

Obecnie produkcja soli jest ograniczona. Potencjał warzelni nie jest w pełni wykorzystywany, bowiem w Ciechocinku można uzyskać 12 tysięcy ton warzonki rocznie, a dzisiaj produkuje się zaledwie kilkaset ton. Warzelnia jest z różnych względów kłopotliwym dziedzictwem techniki, choć jej element – tężnie, to jednocześnie urządzenie lecznicze. Tężnia jest na tyle ważna, że umieszczono ją w herbie miasta. Na świecie tylko dwie miejscowości mają taki oryginalny herb: Ciechocinek i Bad Rothenfelde w Niemczech. Dodajmy, że sama tężnia nr 2 z 1827 roku jest najdłuższa na świecie, mierzy bowiem 722,4 m.

Może warto ciągle podkreślać niezwykłość ciechocińskiej Warzelni Soli? Na pewno zasługuje na status Pomnika Historii.

Aldona Nocna