Tężnie i warzelnia soli w Ciechocinku Pomnikiem Historii decyzją prezydenta

Decyzją prezydenta Andrzeja Dudy kompleks tężni i warzelni soli wraz z przyległymi parkami wpisany został na listę Pomników Historii.

Rozporządzenie uznające ciechocińskie zabytki za Pomniki Historii prezydent Duda wręczył Marcinowi Zajączkowskiemu, przewodniczącemu Rady Miejskiej i prezesowi Przedsiębiorstwa Uzdrowisko Ciechocinek S.A., podczas uroczystości w Pałacu Prezydenckim 23 listopada. Ciechocinek reprezentowali w Warszawie także m.in. burmistrz Leszek Dzierżewicz i Aldona Nocna, wiceprzewodnicząca Rady Miejskiej i regionalistka.

Fot. Krzysztof Sitkowski / KPRP

– Czy ta lista jest ważna? Tak, w moim poczuciu jako Prezydenta Rzeczypospolitej jest bardzo ważna. Dla budowania pewnego obrazu naszej pamięci historycznej, a zatem budowania także obrazu polskiej tradycji, dla rozwoju polskiej kultury, a więc rozwoju także i Rzeczypospolitej na przestrzeni 1050 lat jej istnienia – mówił prezydent przed wręczeniem dokumentów. – Jeżeli mówimy o myśli inżynierskiej, to wśród obiektów, które dziś są wpisywane na listę, można choćby wskazać tężnie ciechocińskie – podkreślił. – Proszę o opiekę nad tymi wspaniałymi obiektami – dodał.

– Te zabytki to miejsca szczególne, ważne dla społeczności lokalnej, ale i świadczące o szerszej świadomości – mówił podczas uroczystości Piotr Gliński, minister kultury i dziedzictwa narodowego. – Pan prezydent wybrał coś, co jest najważniejsze dla naszej historii i kultury, co świadczy o naszej tożsamości – dodał.

– Na tle innych pomników historii to zabytek niezwykle oryginalny – mówi o ciechocińskiej salinie Aldona Nocna, regionalistka i autorka wniosku do Narodowego Instytutu Dziedzictwa. – Większość Pomników Historii to kościoły, pałace czy budynki użyteczności publicznej. A to zabytek techniczny, wyraz myśli inżynierów z XIX wieku. I to zabytek żywy, który nadal produkuje tę samą metodą sól z solanki. Za rzadko podkreślamy, że najdłuższe na świecie tężnie znajdują się właśnie w Ciechocinku, że są one nie tylko inhalatorium, lecz także ważnym elementem ciągu technologicznego fabryki soli – dodaje.

Prócz ciechocińskiej saliny, status Pomnika Historii uzyskało 10 innych obiektów, m.in. zespół klasztorny w Gdańsku-Oliwie, zespół spichlerzy w Grudziądzu, dawny Pałac Biskupów i Katedra w Kielcach czy Kopiec Kościuszki w Krakowie.

Rozmowa z

Marcinem Zajączkowskim,

prezesem Przedsiębiorstwa Uzdrowisko Ciechocinek S.A. i przewodniczącym Rady Miejskiej.

Krzysztof Lepczyński: Skąd pojawił się pomysł, żeby ubiegać się o status Pomnika Historii?

Marcin Zajączkowski: Czy zabytek, którego historia w tym roku przekroczyła 185 lat, na to nie zasługuje? Dziwiliśmy, się że nikt nie podjął wcześniej tego trudu, aby pokazać Polsce wyjątkową fabrykę soli wraz z jej bezpośrednim otoczeniem. Bez niej nie byłoby uzdrowiska i nie byłoby miasta. Pierwotnie chcieliśmy od razu zabiegać o wpisanie na listę światowego dziedzictwa UNESCO. To jednak gra na najwyższym możliwym szczeblu i pracownicy Narodowego Instytutu Dziedzictwa zasugerowali, by wpierw ubiegać się o status polskiego Pomnika Historii, który będzie atutem przy kolejnym kroku. A do tego przetrze nam szlaki i pokaże kierunek, w którym powinniśmy iść. I rzeczywiście, eksperci mieli rację, stanęliśmy przed sporym wyzwaniem. Jednak teraz udało nam się pokazać wszystkim unikatowe walory Ciechocinka i jego niepowtarzalnego zabytku.

Jak wyglądał sam proces ubiegania się o status Pomnika Historii?

– To była kwestia uporządkowania dokumentacji, napisania wniosku i właściwego jego uzasadnienia. Bazowaliśmy początkowo na wewnętrznych dokumentach spółki, szybko okazało się, że są niewystarczające. Potrzebowaliśmy rysu historycznego, opinii ekspertów jeśli chodzi o część technologiczną, dlatego poprosiliśmy o pomoc dr. Waldemara Affelta, eksperta w dziedzinie zabytków techniki i Aldonę Nocną, która oddała nieocenione zasługi w przygotowaniu wniosku. Dużo wniósł swą pracą Krzysztof Czajka, który projekt de facto pilotował i nadzorował. To była praca całego zespołu wspierana przez zarząd PUC S.A.

Co ten status dziś oznacza dla ciechocińskiej fabryki soli?

– Dziś to tylko albo aż prestiż. Pomników w naszym województwie nie jest dużo, bo raptem pięć. Wcześniej do tego elitarnego grona zaliczała się starówka z Torunia i Chełmna oraz Biskupin. Teraz na listę wpisano ciechocińską fabrykę soli wraz z otoczeniem oraz spichrze w Grudziądzu. Być jednym z pięciu w regionie i 80 w kraju docenionych obiektów to duży prestiż i myślę, że powód do dumy dla całej społeczności Ciechocinka.

Pierwszy krok postawiony, wspomniał pan o drugim, czyli liście UNESCO. Coś już się dzieje w tym kierunku, jakie są plany?

– Od początku nowego roku rozpoczniemy działania w tym kierunku. Zaraz na początku stycznia, gdy opadną emocje, gdy po świętach wszyscy wrócą do pracy ze świeżymi głowami, usiądziemy z pracownikami Narodowego Instytutu Dziedzictwa, z konserwatorem i wspólnie będziemy się zastanawiać, jak przygotować dobrze napisany wniosek o wpisanie ciechocińskiego zabytku na listę UNESCO. Wszyscy traktujemy to jako rzecz prestiżową nie tylko dla spółki czy samorządu, ale całego województwa i kraju.


Czym są Pomniki Historii?

Pomnik Historii jest jedną z pięciu form ochrony zabytków. Od roku 1994 Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej wpisał na listę Pomników Historii ponad 80 obiektów. Uznanie za Pomnik Historii oznacza nadanie danemu zabytkowi lub parkowi kulturowemu szczególnej rangi ze względu na jego wartość dla kultury narodowej.

Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego może przedstawić Komitetowi Dziedzictwa Światowego wniosek o wpis Pomnika Historii na „Listę dziedzictwa światowego” w celu objęcia tego Pomnika ochroną na podstawie Konwencji w sprawie ochrony światowego dziedzictwa kulturalnego i naturalnego.


Warzelnia soli i tężnie w Ciechocinku

Od 185 lat na terenie Ciechocinka funkcjonuje wyjątkowy w skali kraju, a nawet świata zabytek techniki. Jest nim XIX-wieczna Warzelnia Soli, która stanowi część ciągu technologicznego produkcji ciechocińskiej soli spożywczej.

Po dziś dzień w ciechocińskiej warzelni technologia produkcji niezmiennie jest taka sama. Wszystko zaczęło się po pierwszym rozbiorze Polski w 1772 roku, kiedy złoża soli w Wieliczce i Bochni znalazły się w zaborze austriackim. Rozpoczęto wówczas intensywne poszukiwania alternatywnych źródeł soli, odkrywając solanki w ośmiu miejscach, między innymi we wsi Ciechocinek. Rozpoczęły się odwierty, jednak budowa kompleksu warzelni z tężniami ruszyła dopiero w 1824 roku za sprawą Konstantego Leona Wolickiego. Prace nadzorował główny konstruktor, Saksończyk Jakub Graff. Dokonano odwiertu, który zasilił fabrykę w solankę. Wtedy też wzniesiono dwie tężnie (trzecia powstała w 1859 roku), które są nieodłącznym elementem w procesie produkcyjnym ciechocińskiej soli. Ciechocińskie gradiernie są największymi tężniami na świecie.

Równocześnie rozpoczęto budowę oddalonej o 1300 metrów warzelni soli, której próbny rozruch przeprowadzono w 1830 roku. Warzelnia była zdolna produkować 100 tysięcy berlińskich cetnarów soli. Jej produkcję rozpoczęto dopiero po powstaniu listopadowym, bowiem wiele szkód wyrządziła armia rosyjska, która w 1831 roku zajęła Ciechocinek. W budynkach warzelni urządzono szpital dla chorych, a pomiędzy tężniami cmentarz choleryczny. Z materiałów rozebranej częściowo warzelni zbudowano 540 pieców chlebowych. Dopiero 21 października 1832 roku uruchomiono zakład warzelniany i warzenie solanki trwa do dziś. Tym samym Ciechocinek stał się znaczącym producentem soli jadalnej.

Sam proces produkcyjny warzenia ciechocińskiej soli rozpoczyna się od zatężenia solanki na tężniach. Solanka ze źródła nr 11, znanego jako fontanna ,,Grzybek” przepuszczana przez trzy tężnie zagęszczona zostaje do 30%. Następnie transportowana jest rurociągiem do drewnianych zbiorników na terenie Zakładów Produkcji Zdrojowej. Stąd przesyła się ją do podgrzewacza w warzelni, i podgrzewa do temperatury 45°C.

Tak podgrzaną wstępnie solankę przelewa się do panwi, płaskiego naczynia z grubej blachy stalowej i podgrzewa do około 106°C. Podczas warzenia soli wytrąca się na powierzchni ,,kożuch”, który jest usuwany za pomocą ,,łaty”, czyli drewnianej deski o długości około 9 m. Ten etap produkcji nazywany jest szumowaniem. Podczas podgrzewania solanki wytrącają się kryształki soli. Najpierw narzędziami zwanymi ,,kasiorami”, gracą na drewnianym drągu o długości około 3 m, przecina się sól w panwi, tak aby ułatwić podciąganie jej do brzegów. Następnie dłuższą, czterometrową gracą zwaną ,,dziadem” podciąga się sól do burty panwi. Za pomocą łopaty z dziurkami, ułatwiającymi ociekanie soli z solanki, wybiera się sól na drewniany parownik i układa w pryzmy.

Zarówno istota procesu pozyskiwania soli jak i jego wykonanie nie zmieniły się od blisko dwóch wieków. Do warzenia soli służą te same proste narzędzia, a prace związane z warzeniem są wykonywane ręcznie przez pracowników zwanych ,,warzelnikami”, a tężnie przede wszystkim służą do odparowania i zatężenia ściekającej po ściankach solanki.

Świadectwem historii ciechocińskiej soli jest Zabytkowa Warzelnia Soli, gdzie w części nie używanej do produkcji utworzono muzeum, w którym znajduje się wiele eksponatów związanych z warzelnictwem i działalnością uzdrowiskową Ciechocinka np. dawne aparaty do gimnastyki leczniczej z początku XX wieku. Muzeum czynne jest przez cały rok.

(Na podst. materiałów udostępnionych przez Przedsiębiorstwo Uzdrowisko Ciechocinek S.A.).