Sanepid: Woda w Ciechocinku zdatna do spożycia. „Panika jest niepotrzebna”

Woda w Ciechocinku jest zdatna do spożycia – podaje aleksandrowski Sanepid. Wczoraj po wykryciu bakterii z grupy coli w próbkach nakazał wstrzymanie dostaw wody w całym mieście. Dzisiejsze badania nie potwierdziły negatywnych wyników.

W czwartek 30 listopada Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny przesłał do Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji w Ciechocinku nakaz unieruchomienia wodociągu z powodu braku przydatności wody do spożycia. Wszystko przez obecność w dwóch próbkach bakterii z grupy coli.

W piątek w Sanepidzie usłyszeliśmy jednak, że nakaz zostanie odwołany. – Wczoraj pobraliśmy próbki wody w rozszerzonej części miasta, także ze stacji ujęć, wyniki są w porządku – powiedziała nam pracownica stacji. Jak tłumaczyła, niejednoznaczne wyniki (jedna zła próbka na trzy) utrudniły ocenę sytuacji, wymusiły jednak, zgodnie z procedurą, nakaz wstrzymania dostaw wody. Zdaniem naszej rozmówczyni wyniki mogą sugerować, że do zanieczyszczenia wody doszło już w sieci wewnętrznej. – Decyzję o unieruchomieniu sieci wydaliśmy trochę na wyrost, ale taką mamy procedurę. Panika jest niepotrzebna, jednak gdyby dzisiejsze wyniki się powtórzyły, nasze działania miałyby uzasadnienie – dodała.

Do badania z 28 listopada wodę pobrano w Przedszkolu Samorządowym nr 2 przy ul. Wierzbowej, Szkole Podstawowej nr 1 przy ul. Kopernika i oczyszczalni ścieków przy ulicy Sportowej. Tylko w tym pierwszym negatywne wyniki miały się potwierdzić, podjęto „działania naprawcze” i dostarczono tam wodę butelkowaną.

Ciechocińskie MPWiK już w czwartek podważało decyzję Sanepidu, wskazując że próbki wody pobierano z wewnętrznej instalacji w budynkach, na którą dostawca nie ma wpływu. „Taki sposób poboru próbek absolutnie nie świadczy o złej jakości wody w sieci wodociągowej eksploatowanej przez nasze przedsiębiorstwo” – napisał Piotr Zabłocki, kierownik techniczny w MPWiK. Jak wskazał, oddalenie punktu poboru od wodomierza powoduje pogorszenie jakości wody ze względu na złą jakość rur i zwiększoną temperaturę wody. Dodał, że nie pobrano próbek w źródłach dostawy, czyli w Siarzewie i Kuczku, a badania przeprowadzone tam przez spółkę wodociągową nie wykazały nieprawidłowych parametrów. Po otrzymaniu informacji o nieprawidłowych wynikach próbek „spółka niezwłocznie przystąpiła do chlorowania sieci oraz jej płukania”.

Na stronie MPWiK pojawiło się już oficjalne potwierdzenie przydatności wody do spożycia. Redakcja „Zdroju” oficjalne stanowisko stacji ma otrzymać w poniedziałek, gdyż dziś jej rzecznik prasowy był niedostępny.