Wisła pod dachem nieba

Fotografie Wisły ośmiu lokalnych twórców można oglądać w Galerii pod Dachem Nieba.

Wernisaż wystawy „Łączy nas Wisła” odbył się 14 lutego. – Tytuł nawiązuje nie tylko do Roku Wisły, który obchodziliśmy w ubiegłym roku, ale też do sztandarowej imprezy, którą organizuje Towarzystwo Przyjaciół Ciechocinka – mówił Marian Gawinecki, prezes TPC, głównego organizatora wystawy. – Mam nadzieję, że oglądając fotografie poczują państwo to, co autorzy czuli robiąc te zdjęcia – dodał.

Wystawa „Łączy nas Wisła” to zdjęcia królowej polskich rzek wykonane przez lokalnych fotografów: Wojciecha Balczewskiego, Krzysztofa Drużyńskiego, Wandę Rosińską, Sławomira Stańczyka, Sławomira Świątkiewicza, Ryszarda Szubę, Krystynę Wagnerowską i Wandę Wasicką.

Podczas wernisażu zaśpiewał Jerzy Sobierajski, a Wanda Rosińska i Wanda Wasicka przedstawiły fragmenty wiślanej poezji.

Wystawę „Łączy nas Wisła” można oglądać w Galerii Pod Dachem Nieba (Szpital Wojskowy, ul. Wojska Polskiego 5, wejście od strony cerkwi, III piętro) do 15 marca w dni powszednie w godz. 9.30-15.


Autorzy o Wiśle i fotografii

Wojciech Balczewski

Mam sentyment do Wisły, jako dziecko przyjeżdżałem na wakacje do Bobrownik. Lubię fotografować tę rzekę, każda pora roku, a nawet pora dnia mają niepowtarzalny klimat. W rezultacie mam mnóstwo zdjęć znad Wisły, fotografuję ją od lat 60. do dziś. Miałem nawet założenie, żeby sfotografować całą rzekę, od źródeł do ujścia, ale jeszcze tego projektu nie zrealizowałem.

Z dzieciństwa do dziś pamiętam burze nad Wisłą. Ostrzegano, żeby wówczas nie chodzić nad rzekę, ale nie sposób było tego nie obserwować. Wisła miała też charakterystyczny zapach. Dziś bardziej czuć zgniliznę, ale ten zapach wraca.

Sławomir Stańczyk

Fotografuję od czasów szkoły podstawowej. Mimo, że jestem tylko amatorem, hobby traktuję jako ważną część mojego życia. Jako sposób utrwalania piękna otaczającego nas świata. Nasza Wisła inspiruje swoim pięknem, naturalnością i żywiołem. Stanowi dla mnie źródło gotowych obrazów, dzieł przyrody. Dlatego ją fotografuję i zapisuję w pamięci ludzi.

Sławomir Świątkiewicz

Fotografuję ponad 10 lat. Zawsze chciałem malować, ale nie potrafię, więc wybrałem aparat fotograficzny. Najbardziej interesował mnie portret, ale obecnie ciągnie mnie w stronę fotografii artystycznej. W fotografii interesują mnie emocje, a strona techniczna tylko w stopniu minimalnym, umożliwiającym uzyskanie obrazu, którym chcę wyrazić to, co czuję. Mieszkam blisko Wisły, wędkuje i odpoczywam nad rzeką, więc jej fotografowanie jest dla mnie czymś naturalnym.

Ryszard Szuba

Kiedy zostałem emerytem i miałem sporo wolnego czasu, zacząłem chodzić na spacery, obserwować przyrodę i wszystko to, co nas otacza. Bardzo często wpadało mi do głowy jak zatrzymać to, co widzę i pokazać żonie, rodzinie, przyjaciołom. Mając aparat w domu, który był wykorzystywany przy okazjach rodzinnych, postanowiłem zabierać go ze sobą na spacery. Miałem nowego kolegę i bardzo się z nim zaprzyjaźniłem. Moja wiedza robienia zdjęć była uboga, więc skorzystałem z klubu fotograficznego przy Uniwersytecie Trzeciego Wieku w Legionowie, który prowadzili dwaj wspaniali fotoreporterzy i tak to się zaczęło. W zeszłym roku przeprowadziliśmy się do pięknego Ciechocinka. Okazało się, że w tutejszym klubie mam szansę dalszego kontynuowania i poszerzania wiedzy na temat fotografii. Dziś fotografowanie jest jedną z moich pasji.

Wanda Rosińska

Fotografowaniem zaraził mnie mój ojciec, Jan Sobierajski, nauczyciel, który chętnie utrwalał zdarzenia z życia szkoły. Pierwsze zdjęcia robiłam podczas wycieczek szkolnych. Dzisiaj fotografowanie świata jest moim sposobem na spędzanie wolnego czasu oraz dokumentowanie zdarzeń, których jestem świadkiem. Nigdzie nie ruszam się bez aparatu fotograficznego. Urodziłam się i mieszkam blisko Wisły. Spaceruję jej brzegami, podziwiając przyrodę i nieokiełznane dostojeństwo królowej polskich rzek. Choć nie jestem profesjonalistką, zdarza mi się, ku mojej wielkiej radości, uchwycić coś niezwykle interesującego. Mam nadzieję, że przekonam państwa, że Wisła to nie tylko potężna, czasem groźna, ale także piękna rzeka.

Krystyna Wagnerowska

Fotografią zajmuję się od dwóch lat. Jest to dla mnie pewien sposób medytacji, koncentracji na bieżącej chwili. Fotografia to świetny sposób na spędzenie wolnego czasu, na zdobywanie nowej wiedzy w tym zakresie, jak również poznanie nowych ludzi.