Anna Iwanowska, balneolog zakochana w Ciechocinku [ROK PRAW KOBIET]

Sejm ustanowił rok 2018 Rokiem Praw Kobiet. Jest to okazja, by przypomnieć zasłużone dla Ciechocinka panie. Te, które stąd pochodziły, te, które związały swoje życie zawodowe z uzdrowiskiem, pozostawiając po sobie trwały ślad, czy te, które o nim pisały.

Jedną z zasłużonych dla uzdrowiska kobiet jest dr Anna Iwanowska, lekarz medycyny. Przyszła na świat 16 lipca 1920 roku w Tarnowie, w rodzinie artystycznej. Jej ojciec, Stanisław Siwik, znany pod pseudonimem Roy, był tenorem dramatycznym, artystą śpiewakiem związanym z Teatrem Wielkim w Poznaniu, kierownikiem artystycznym Państwowej Opery we Wrocławiu. Z kolei matka Helena z Lichańskich to polonistka, absolwentka Uniwersytetu Jagiellońskiego, nauczycielka.

Po zdaniu matury w Państwowym Gimnazjum i Liceum im. Generałowej Zamoyskiej w Poznaniu Anna Iwanowska rozpoczyna studia medyczne przerwane wybuchem II wojny światowej. W listopadzie 1939 roku rodzina zostaje wysiedlona, przenosi się do Jasła. Młoda dziewczyna podejmuje prace fizyczne, aby pomóc w utrzymaniu rodziny. Ojciec wówczas przebywa w obozie na Węgrzech, zaś matka opiekuje się chorym na gruźlicę synem Janem. W 1940 roku Siwikowie przenoszą się do Nowego Targu, gdzie Anna, mając wykształcenie średnie, dostaje pracę w biurze. Po wyzwoleniu pracuje jako pielęgniarka w Domu Boduena. Na wiadomość o otwarciu Uniwersytetu Poznańskiego wznawia po pięcioletniej przerwie studia medyczne. Dyplom lekarza uzyskała w 1949 roku. Od czasu uzyskania absolutorium pracowała w Sanatorium Przeciwreumatologicznym „Zachęta” w Ciechocinku z przerwami na egzaminy dyplomowe i staż chirurgiczny w Aleksandrowie Kujawskim. Od kwietnia 1950 roku do 31 maja 1961 roku była zatrudniona w Państwowym Przedsiębiorstwie Uzdrowisko Ciechocinek. Pełniła obowiązki dyrektora Ośrodka Naukowo-Leczniczego Instytutu Reumatologicznego w Warszawie w jego placówce – Sanatorium nr 2 im. Janka Krasickiego w Ciechocinku.

Badała sposoby leczenia schorzeń gośćcowych i wpływ pogody na bóle reumatyczne. W 1954 roku uzyskała tytuł naukowy doktora adiunkta przyznany przez Państwowy Instytut Reumatologii kierowany przez prof. Eleonorę Reicher. Swoje prace naukowe ogłaszała drukiem w „Balneologii Polskiej” i „Postępach Reumatologii”. Była jednym z pierwszych lekarzy w uzdrowisku, którzy uzyskali specjalizację I i wkrótce II stopnia w zakresie balneologii.

W 1960 roku została przeniesiona na własną prośbę na stanowisko ordynatora w Sanatorium „Młoda Gwardia”, ponieważ warunki rodzinne oraz praca naukowa nie pozwalały jej na pełnienie czasochłonnych obowiązków administracyjnych. Z opinii o jej pracy, wystawionej przez Lekarza Naczelnego PPUC dr. Cypriana Sadowskiego czytamy: „W pracy zawsze cechowała ją energia, rzeczowość, sprawiedliwość, uczynność i bezinteresowność. Była lubiana przez chorych i podległych pracowników. Odznaczała się obowiązkowością i pracowitością. Wymagała zawsze dobrej pracy od podległego personelu i nie szczędziła również siebie w opiece nad chorymi. Zawsze taktowna, ale konsekwentna. Ofiarna i oddana w pracy dla chorych. Nieustannie pracowała również nad podnoszeniem swoich kwalifikacji”.

Była członkiem wielu organizacji społecznych, wchodziła m.in. w skład Zarządu Polskiego Towarzystwa Balneologii, Bioklimatologii i Medycyny Fizykalnej (w latach 1965-66 jego sekretarz).

W latach sześćdziesiątych związała się z Sanatorium PKP, które utworzył jej mąż, Wacław Iwanowski. Była jego „prawą ręką”. Oboje pracowali tutaj do 1969 roku, kiedy wyjechali na stałe do Torunia, zmuszeni przez miejscowe władze do opuszczenia uzdrowiska z powodów politycznych. Jednak dr Anna Iwanowska nigdy nie zapomniała o swoim ukochanym Ciechocinku, podobnie jak inni członkowie rodziny. Danuta Iwanowska-Jeske wydała w 1983 roku książkę „Uzdrowisko Ciechocinek. Zarys monograficzny”, zaś Małgorzata Iwanowska-Ludwińska jest autorką licznych tomików poezji i prozy oraz obrazów, których tematem jest Ciechocinek.

Na emeryturze dr Anna Iwanowska ciągle interesowała się życiem uzdrowiska. Publikowała na łamach toruńskich „Nowości” artykuły poświęcone historii kurortu. Była wierną czytelniczką „Zdroju Ciechocińskiego”, dla którego również wyszukiwała ciekawe tematy związane z przeszłością naszego miasta.

Spośród wielu otrzymanych odznaczeń bardzo ceniła Medal im. Prof. Leonarda Lorentowicza przyznany przez Towarzystwo Przyjaciół Ciechocinka w 2002 roku. Po jego otrzymaniu opublikowała na łamach „Zdroju Ciechocińskiego” wzruszający list dziękczynny.

Zmarła w 2005 roku w Toruniu. Jej prochy spoczęły na cmentarzu parafii Zmartwychwstania Pańskiego, na Wildzie, w Poznaniu.

Aldona Nocna