Skwer Excentryków otwarty, czyli wielki jazz w małym mieście

Uroczyste otwarcie skweru Excentryków sprowadziło do Ciechocinka Janusza Majewskiego i Włodzimierza Kowalewskiego, a Adama Jędrzejowskiego skłoniło do założenia kwartetu jazzowego. Cała sobota 5 maja upłynęła w uzdrowisku pod znakiem jazzu w najlepszym wydaniu.

Rada Miejska na wniosek Uniwersytetu dla Aktywnych przyjęła nową nazwę skweru jeszcze w ubiegłym roku. Na uroczyste odsłonięcie okolicznościowej tablicy czekaliśmy do maja.

– Dlaczego taka nazwa? Dlatego, że większość zdjęć do filmu „Excentrycy” powstała właśnie tu, w Ciechocinku – mówił burmistrz Leszek Dzierżewicz. – Odsłonięcie tablicy z nazwą skweru to ukoronowanie zabiegów Uniwersytetu dla Aktywnych – dodał.

– Dziś w uzdrowisku dzieje się to, co na kartach książki i w filmie. Wielki jazz w małym Ciechocinku – mówiła Grażyna Ochocińska, prezes stowarzyszenia Uniwersytet dla Aktywnych. – Ten dzień już po wsze czasy będzie w Ciechocinku dniem jazzu. Spotykajmy się tu co roku – zaapelował burmistrz.

Odsłonięciu tablicy z nazwą skweru towarzyszyli Włodzimierz Kowalewski, autor powieści „Excentrycy” i Janusz Majewski, reżyser filmowej adaptacji książki.

– Kiedyś podsłuchałem rozmowę dwóch osób na temat „Excentryków” – wspominał Majewski. – Jedna mówi: „ok, ale o czym jest ten film?”. „To film o muzyce”. A druga na to: „Nie, to film o Ciechocinku”. To mi zrobiło wielką frajdę – dodał.

– Cieszę się, że dzięki filmowi i mojej książce jazz zagości w Ciechocinku na dłużej. Pamiętajmy, że „Excentrycy” promują Ciechocinek nie tylko w Polsce, ale i na całym świecie – mówił Kowalewski. Kilka dni przed majówką „Excentryków” mogła zobaczyć publiczność festiwalu w Tarragonie w Hiszpanii, w sobotę film wyświetlano podczas Nowojorskiego Festiwalu Filmów Polskich. – Byłem zaproszony na festiwal w Nowym Jorku, ale powiedziałem, że nie mogę przyjechać, bo będę w Ciechocinku – śmiał się Majewski.

Przed odsłonięciem tablicy na skwerze rozbrzmiały jazzowe standardy w wykonaniu zespołu Dixie Team z Mogilna. Taneczna muzyka sprawiła, że wielu kuracjuszy postanowiło do niej zatańczyć. Już po uroczystości w Kinie „Zdrój” odbył się natomiast wyjątkowy koncert kwartetu Sunny Side założonego przez Adama Jędrzejowskiego, znakomitego perkusistę i mieszkańca Ciechocinka, który przed laty grywał z największymi nazwiskami polskiego jazzu.

– Jesteśmy tu przede wszystkim z powodu Adama Jędrzejowskiego. To człowiek o niespożytej energii i niespotykanym uporze – podkreślał Kowalewski.

Po koncercie trzej jazzmani, Kowalewski, Majewski i Jędrzejowski, opowiadali o swych związkach z muzyką i Ciechocinkiem. Dzień zakończyła projekcja „Excentryków” w kinie „Zdrój”.