Wiesława Wolfowa: Pierwsza Honorowa Obywatelka Ciechocinka [ROK PRAW KOBIET]

Wiesława Wolfowa wywodziła się z rodziny ziemiańskiej. Przyszła na świat w 1923 roku w Krojantach. Pochodziła z domu o tradycjach patriotycznych i społecznikowskich. Uczyła się w Prywatnej Szkole Sióstr Boromeuszek, a następnie w Miejskim Gimnazjum Żeńskim w Chojnicach. W 1939 roku otrzymała świadectwo ukończenia klasy IV, zdając „małą maturę”.

Sejm ustanowił rok 2018 Rokiem Praw Kobiet. Jest to okazja, by przypomnieć zasłużone dla Ciechocinka panie. Te, które stąd pochodziły, te, które związały swoje życie zawodowe z uzdrowiskiem, pozostawiając po sobie trwały ślad, czy te, które o nim pisały.

Po wybuchu wojny ojciec został rozstrzelany, a majątek przejęty przez Niemców. Młoda Wiesława została skierowana na roboty przymusowe. W 1942 roku wyszła za mąż za Alfreda Wolfa. Z tego związku narodziły się dwie córki.

Po wojnie przez kilka lat Wiesława Wolfowa uczyła w wiejskich szkołach na Pomorzu. Uzupełniała wykształcenie. W latach 1949-1951 pracowała w Szkole Specjalnej przy Prewentorium w Głuchowie, potem przeprowadziła się do Ciechocinka. Tu zasłynęła z niezwykłej życzliwości, wielkiego oddania młodzieży i ludziom uzdrowiska oraz ze swego ogromnego, ciepłego i zawsze dla wszystkich otwartego serca. W latach 1951-1956 była nauczycielką w szkole sanatoryjnej w „Pionierze”. Podjęła studia, ukończyła filologię polską, uzyskując tytuł magistra w 1961 r. Publikowała swoje teksty w „Życiu Szkoły”, książkach „Co mi dał Janusz Korczak?”, „O nauczaniu i wychowaniu dzieci przewlekle chorych”.

W 1956 roku otrzymała propozycję przejścia do Sanatorium Młodzieżowego im. Janka Krasickiego, gdzie pełniła funkcję kierownika wychowania oraz dyrektora II Liceum Ogólnokształcącego im. Janka Krasickiego. Pracowała tam w latach 1956-1976. Uważała, że był to dla niej najciekawszy i najpiękniejszy okres w jej życiu. Jej życzliwość, pogoda ducha oraz niezmierzona wręcz cierpliwość pozwalały na nawiązywanie z młodzieżą bliskich, pełnych zaufania i sympatii kontaktów. Swoim wychowankom potrafiła zaszczepić miłość do języka polskiego, szacunek dla innych ludzi i umiłowanie ojczystej przyrody. Młodzież potrafiła to docenić, czego wyrazem był nadany Jej – jeden z pierwszych w kraju – Order Uśmiechu, który ceniła najbardziej spośród swoich licznych, wysokich odznaczeń.

Wysoko oceniana jako pedagog otrzymała propozycję objęcia stanowiska dyrektora w Liceum Ogólnokształcącym im. S. Staszica w Ciechocinku. Przez rok szkolny 1975/76 zajmowała się obiema szkołami, ale ponieważ trudno było jej pogodzić obie funkcje, we wrześniu 1976 roku przeszła na etat w LO im. S. Staszica. Na tym stanowisku pracowała do roku 1979, kiedy po konflikcie z sekretarzem KM PZPR została zmuszona do przejścia na emeryturę. Nie potrafiła być bezczynna, zawiesiła w 1981 roku emeryturę i do 1987 pracowała w liceum, ucząc języka polskiego.

Była nadzwyczaj skromna, zawsze uprzejma i bezpośrednia, potrafiła każdego wysłuchać, okazać współczucie i zrozumienie. Z wielkim zapałem oddawała się pracy społecznej w Związku Nauczycielstwa Polskiego, do którego wstąpiła jeszcze w 1946 r. Pełniła wiele funkcji związkowych, przez kilka kadencji była we władzach wojewódzkich i w Zarządzie Głównym Związku Nauczycielstwa Polskiego. Przez wiele lat była też przewodniczącą Oddziału Związku Nauczycielstwa Polskiego w Ciechocinku. W pracy związkowej zawsze starała się pomagać potrzebującym koleżankom i kolegom, osobom samotnym, w podeszłym już wieku, chorym i bezradnym. Organizowała wycieczki, imprezy towarzyskie dla nauczycieli. Była też aktywną działaczką Towarzystwa Przyjaciół Ciechocinka, pełniąc do końca powierzoną Jej funkcję prezesa. Za swoją pracę społeczną otrzymała różne odznaczenia i medale, m.in: Złotą Odznakę ZNP w 1972 r. oraz Medal im. Prof. L. Lorentowicza. W 1997 roku nadano Jej tytuł Honorowego Obywatela Ciechocinka. Trzy lata później otrzymała Medal „Za zasługi dla Ciechocinka”, a w 2001 roku Medal „Za zasługi dla Oświaty”.

Zmarła 2 czerwca 2002 roku. Jej prochy spoczęły w Alei Zasłużonych na ciechocińskim cmentarzu komunalnym.

Aldona Nocna