Poetyckie dziękczynienie. Nowy tomik Małgorzaty Iwanowskiej-Ludwińskiej

Małgorzata Iwanowska-Ludwińska, pochodząca z Ciechocinka malarka i poetka, wydała tomik „Dziewczynka z bukietem”. – Ten tomik jest po prostu wielkim „dziękuję” skierowanym do krainy mojego dzieciństwa – mówi.

Ciechocinianie mogli spotkać się z autorką 26 października podczas prowadzonego przez Klarę Drobniewską Saloniku Literackiego w Miejskiej Bibliotece Publicznej.

Rozmowa z

Małgorzatą Iwanowską-Ludwińską

„Zdrój Ciechociński”: Kim jest tytułowa dziewczynka z bukietem?

Małgorzata Iwanowska-Ludwińska: Dziewczynka z bukietem to ja. Nie jest to stwierdzenie oryginalne ani jakiś efektowny coming out. Po prostu, taka jest prawda.

Koło siedemdziesiątki robi się, chcąc czy nie, pewien rachunek sumienia, remanent uczuciowy. Większość autorów ma podświadome pragnienie, by ustalić w tej materii wspomnień i uczuć porządek, póki dopisuje pamięć i autokrytycyzm, który dopiero z wiekiem pozwala ujrzeć im w pełni to, co było.

To dlatego mój najnowszy tomik wierszy jest tak bardzo ciechociński, kujawski, tutejszy. Mój brodnicki przyjaciel Paweł Stanny określił to dobitniej: że żadna wcześniejsza moja książka nie była aż tak nostalgiczna i przejmująca. To prawda. Żadna bowiem nie była tytułowym bukietem polnych kwiatów, złożonych przez autorkę dziękczynnie krainie swojego dzieciństwa.

Co to za miejsce?

– Starałam się nie mitologizować tej dawno utraconej, rajskiej krainy. Poświęcone jej wiersze są, po prostu, zapamiętanymi przeze mnie przed ponad sześćdziesięciu laty widokami bliskich mi miejsc. Ich kolorem, słonecznością pejzażu pachnącego solankowym jodem i nadwiślańskim wiatrem w porze późnego lata. Tytułowa dziewczynka nadchodzi ku nam łąką w pierwszym wierszu, by w ostatnim odejść w czas miniony jak medium lub jak figura retoryczna z dawnej bajki.

Dopiero teraz, opisując sceny i miejsca z mojej własnej prehistorii, widzę wyraźnie ogrom wspaniałości, jaki był mi od losu dany w tym solno-kujawskim krajobrazie. Ten tomik jest po prostu wielkim „dziękuję”.

Na spotkaniu autorskim powiedziała pani, że tomik jest pożegnaniem.

– Wiem aż za dobrze, że nigdy już podobnego nie uda mi się napisać. Można powiedzieć, że tymi wierszami zamykam jakąś ważną dla mnie bardzo, niewidzialną księgę albo drzwi.

Znamienne, że pracy nad wydaniem „Dziewczynki z bukietem” towarzyszyły nietypowe, niewytłumaczalne zjawiska, ba – przygody. Najpierw, w drodze do korektorki zgubiłam w miejskim autobusie w Toruniu torbę z jedynym istniejącym rękopisem wszystkich świeżo wówczas powstałych wierszy. Dobre fluidy Ciechocinka otaczały mnie jednak najwidoczniej opieką, bo po jałowych, całodziennych, rozpaczliwych poszukiwaniach przypomniałam sobie, że parę dni wcześniej wysłałam mojej ciechocińskiej przyjaciółce Aldonie Nocnej kserokopie wszystkich tych wierszy, po prostu na pamiątkę. I Aldona natychmiast mi pomogła, przywiozła mi do Torunia te kserówki, choć była wówczas przeciążona pracą. Gdyby nie ona, nie byłoby tego tomiku.

W tym samym mniej więcej czasie otrzymałam przesyłkę z Warszawy od Henryka Wańko, malarza i pisarza. Była to książka Mariana Raczyńskiego „Materjały do historii Ciechocinka” znaleziona przez niego przypadkiem. Z książki tej, gdy ją otworzyłam, wypadła ukryta wśród starych stronic przedwojenna, koślawo przycięta fotografia marszałka Piłsudskiego. Poznałam ją z drżeniem serca, bo była to pamiątka ukryta 50 lat temu w takiej samej książce, własności mojego ojca. Brakuje mi słów, by to zdarzenie opisać.

Tomik zakupić można za pośrednictwem wydawnictwa Adam Marszałek. Telefon do działu sprzedaży 56 660 81 60.


Małgorzata Iwanowska-Ludwińska jest absolwentką Liceum Ogólnokształcącego im. Stanisława Staszica w Ciechocinku i Wydziału Sztuk Pięknych UMK w Toruniu. Dyplom mgr. otrzymała w roku 1973, a od 1974 pracuje twórczo jako członek Toruńskiego Okręgu Związku Polskich Artystów Plastyków. Od 2005 r. należy do Toruńskiego, a później do Warszawskiego Okręgu Stowarzyszenia Pisarzy Polskich. Ma na koncie ponad 50 wystaw indywidualnych malarstwa. Wydała 10 książek – poezję i prozę. Współpracowała z „Arterier UMK” prof. Mariana Stępaka w Toruniu i „Galerią Współczesną” prof. Janusza Boguckiego w Warszawie. Uczestniczyła też, w ciągu minionych lat, w licznych plenerach malarskich i sympozjach poświęconych sztuce.

Jest autorką trzech zbiorów kolekcji archiwaliów artystycznych stanowiących spuściznę jej męża – Jerzego Ludwińskiego. Jest też laureatką nagród, m.in. Nagrody Specjalnej Ministra Kultury Waldemara Dąbrowskiego za całokształt twórczości, Nagrody Prezydenta Miasta Torunia za VI Annale ZPAP oraz ,,Anioła” od Prezydenta Michała Zaleskiego, wręczonego artystce na otwarciu wystawy Jubileuszu 40-lecia pracy twórczej, w toruńskim Domu Muz, w roku 2014. Jej prace znajdują się w kolekcjach toruńskich: CSW ,,Znaki Czasu”, PGS ,,Wozownia”, w zbiorze stałym Muzeum Okręgowego w Ratuszu Staromiejskim oraz w domach kolekcjonerów w kraju i poza nim, np. w Szwecji czy w Niemczech, 200 prac na papierze posiada BU UMK w Toruniu.

Z ważniejszych wystaw wymienić warto: dwie ekspozycje malarstwa w toruńskim BWA i w PGS ,,Wozownia”, w Domu Muz w Toruniu oraz wystawę w Galerii ,,Arsenał” w Poznaniu, a także w Galerii Teatru Studio w Warszawie i w Galerii ,,Piwnica Świdnicka” we Wrocławiu.