Złośnik rozjuszył bażanta. Punkowa płyta spod tężni

„Rozjuszony Bażant” to pierwsza płyta ciechocińskiego zespołu punkowego Złośnik. O muzycznych inspiracjach i walkach bażantów rozmawiamy z Antonim Pytką, gitarzystą Złośnika.

„Zdrój Ciechociński”: Dobra, dlaczego bażant jest rozjuszony?

Antoni Pytka: Początkowo Bażant nie nosił żadnego przydomka. Pewnego dnia zadzwonił do mnie Łukasz (perkusista) i powiedział, że widział dwa bijące się bażanty. Walczyły jakby jutra miało nie być, jakby chciały się wzajemnie rozszarpać. Wtedy stwierdził, że nasz bażant też powinien taki być – wściekły, żądny krwi. Żeby już po samym tytule ludzie wiedzieli, że będzie rzeź. Na próbie szukaliśmy przymiotnika oddającego nastrój całego utworu i ktoś rzucił „rozjuszony”. Od razu chwyciło. Tytuł „Rozjuszony Bażant” wywołuje uśmiech na twarzy i zapada w pamięć, a przy tym brzmi potężnie.

Co usłyszymy na waszej pierwszej płycie?

– Słychać tam sto procent punka. Surowe brzmienie, szybkie riffy i melorecytokrzyczany wokal. Głównie inspiruje nas klasyka polskiego punka lat osiemdziesiątych, chociaż w Bażancie trudno nie zauważyć pierwiastka Black Sabbath. Tekstowo dostało się m.in. amerykańskiemu stylowi wprowadzania demokracji (900 sztuk demokracji na minutę oznacza szybkostrzelność karabinka M4), księżom i Prezesowi (temu jedynemu – Obermoherführerowi), a nawet byłemu ministrowi obrony. Jest też coś w stylu ody do taniego wina Jabol MIX Owocowy – czyli typowo punkowy temat. Gdzieś tam spomiędzy całej tej szydery wyłania się bardzo poważna historia, zainspirowana lekturą pewnego artykułu – Szkoła Życia.

Ciechocinek muzycznie kojarzy się z, jeśli pominąć czysty pop i disco, bluesem. Wy postawiliście na bezkompromisowy punk rock. Skąd ten wybór?

– Początkowo chcieliśmy sławić siarką szatana, a nie tanie wino (śmiech). Kiedy zaczynaliśmy, nie umieliśmy wymyślić nic bardziej ambitnego. Dzisiaj nasze kompozycje są bardziej przemyślane i bardziej rozbudowane, ale nie jesteśmy w stanie powiedzieć, czemu punk. Gdy ruszyliśmy z graniem na żywo, gdy zobaczyliśmy pierwsze pogo pod sceną na naszym koncercie, kiedy po raz pierwszy usłyszeliśmy krzyki domagające się kolejnego bisu w mieście, w którym byliśmy pierwszy raz, złapaliśmy bakcyla. Gdybyśmy wtedy grali gospel, może dzisiaj pytałbyś, czemu właśnie gospel. Ale graliśmy punka i tak już zostało. Po zagraniu kilkudziesięciu koncertów w całej Polsce i wydaniu pierwszej płyty jesteśmy pewni, że będziemy dalej tworzyć w tym klimacie.


Złośnik – najlepszy punkowy zespół w Ciechocinku (złośliwcy wypominają, że jedyny). Kapela aktywnie koncertuje od 2016 roku, a w sierpniu tego roku wydała pierwszą płytę pod tytułem „Rozjuszony Bażant” (mix i mastering Miłosz Rekowski). W obecnym składzie: Antoni Pytka – gitara, melokrzykorecytacja, Miłosz Rekowski – gitara basowa, Łukasz Buczkowski – perkusja.